
Przechodzimy od epoki fascynacji technologiczną możliwością do ery prawnej odpowiedzialności za cyfrowe skutki działań biznesowych. I to jest dobra wiadomość, serio.
Kamil Hamelusz, radca prawny
Przez lata doradzaliśmy klientom w środowisku cyfrowego huraganu, gdzie innowacja zawsze wyprzedzała literę prawa. To w środowisku biznesowym był truizm, którego użycie przy szybko zmieniającym się świecie technologii od dawna wywołuje już tylko uśmiech politowania.
Dziś ten paradygmat ulega całkowitemu odwróceniu.
Decydenci europejscy przestali być biernym obserwatorem technologicznego wyścigu zbrojeń i z całą mocą realizują doktrynę „efektu Brukseli”, stając się głównym architektem globalnego ładu cyfrowego. Z kolei przedsiębiorstwa operujące na styku sektora finansowego i nowych technologii znalazły się w samym centrum tej legislacyjnej rewolucji. Przechodzimy od epoki fascynacji technologiczną możliwością do ery prawnej odpowiedzialności za cyfrowe skutki działań biznesowych.
Na czele tych zmian stoi unijny akt o sztucznej inteligencji (AI Act), który wprowadza zupełnie nowe przepisy oparte na ocenie ryzyka. Z punktu widzenia prawnika największym wyzwaniem będzie to, jak właściwie przypisać dany system do odpowiedniej kategorii. AI Act dzieli systemy sztucznej inteligencji jako produkty ze względu na stopień ryzyka związanego z potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia, życia, bezpieczeństwa człowieka czy jego praw podstawowych.
Aby w tym pomóc, 19 maja 2026 Komisja Europejska opublikowała projekt wskazówek dotyczących rozpoznawania systemów "wysokiego ryzyka". Dokument ten wyjaśnia ogólne zasady oceny i omawia osiem newralgicznych obszarów zastosowań AI - takich jak biometria, rekrutacja, infrastruktura czy sądownictwo. Co ważne, podaje też konkretne przykłady rozwiązań, które łapią się do kategorii wysokiego ryzyka, oraz tych, które do niej nie trafiają.
I choć te wytyczne nie są twardym prawem, to w praktyce będą głównym drogowskazem dla urzędów kontrolnych oraz dla samych twórców AI, którzy muszą dokonać samodzielnej oceny własnego systemu. Można już teraz postawić tezę, że ta klasyfikacja w zasadzie nigdy nie jest czarno-biała i wymyka się prostej dychotomii.
Z biznesowego punktu widzenia, projekt wytycznych Komisji dostarcza jednak również użytecznych narzędzi do strukturyzacji procesów operacyjnych, szczególnie w kontekście systemów interaktywnych.
Artykuł 50 ust. 1 AI Act nakłada na dostawców obowiązek projektowania systemów w taki sposób, aby informowały one osoby fizyczne o interakcji ze sztuczną inteligencją. Wytyczne precyzują, że format tego powiadomienia powinien być dostosowany do odbiorców, a w przypadku systemów skierowanych do konsumentów (B2C) - takich jak boty obsługi klienta czy asystenci głosowi -rekomendowane jest podejście wielomodalne, łączące na przykład informacje tekstowe, dźwiękowe i znaki graficzne. Przy czym obowiązek ten nie ma zastosowania, gdy charakter interakcji jest oczywisty dla racjonalnie poinformowanej, spostrzegawczej i ostrożnej osoby.
Profesjonalny charakter grupy docelowej oraz specjalistyczny kontekst użycia sprawiają, że użytkownicy ci nie mają racjonalnych oczekiwań co do interakcji z żywym człowiekiem. To otwiera drogę do płynniejszego wdrażania zaawansowanych narzędzi wewnątrzkorporacyjnych bez nadmiernego obciążania interfejsu powiadomieniami, co mogłoby prowadzić do zjawiska znanego jako banner blindness.
Czy w świetle tak gigantycznego gorsetu regulacyjnego, obejmującego AI Act (z jego niejednoznacznymi wytycznymi), NIS2, CRA oraz DORA, to nowe prawodawstwo stanowi przeszkodę w prowadzeniu biznesu w Europie?
Odpowiedź brzmi: oczywiście, że nie.
Choć jako prawnicy często narzekamy na nieostrość pojęć - jak w przypadku definicji deepfake’a czy samooceny systemów wysokiego ryzyka - to paradoksalnie ten nowy reżim prawny stanowi najpotężniejszy fundament dla stabilnego, długoterminowego rozwoju.
Poważny kapitał nie boi się ostrych regulacji. Kapitał boi się niepewności i anarchii. Stworzenie jasnych, choć rygorystycznych reguł gry eliminuje z rynku podmioty spekulacyjne i firmy-krzaki operujące bez odpowiedniego zaplecza infrastrukturalnego. Zmusza to rynek do profesjonalizacji, zrównuje szanse (level playing field) i tworzy z europejskiego reżimu zgodności globalny standard (tzw. złoty standard compliance).
Klienci i inwestorzy instytucjonalni na całym świecie coraz chętniej sięgają po rozwiązania certyfikowane na rynku unijnym, wiedząc, że przeszły one najtrudniejszy test odporności prawnej i cybernetycznej. Krótkoterminowe koszty dostosowania (audyty prawno-techniczne, zmiany w procedurach) to w istocie premia ubezpieczeniowa, która w perspektywie długofalowej chroni wartość przedsiębiorstw przed katastrofalnymi skutkami utraty reputacji i naruszeń bezpieczeństwa.


W I półroczu 2026 roku Grupa Asseco wypracowała 9,3 mld zł przychodów ze sprzedaży, z czego ponad 7,1 mld zł stanowiła sprzedaż własnych produktów i usług informatycznych. Zysk operacyjny był o 38% wyższy niż w porównywalnym okresie 2025 roku i ukształtował się na poziomie 1,1 mld zł, a zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej, po wzroście o 52%, wyniósł 430 mln zł. Grupa kontynuowała rozwój działalności międzynarodowej i konsekwentnie budowała portfel zamówień na kolejne miesiące.
W raportowanym okresie Grupa rozwijała działalność zarówno w Polsce, jak i za granicą. Przychody ze sprzedaży w segmencie Asseco Poland wzrosły o 17% i wyniosły 1,3 mld zł. Kontynuowano działania związane z cyfryzacją usług publicznych, obejmujące utrzymanie oraz rozbudowę systemów o krytycznym znaczeniu dla obsługi obywateli. Ważnym kierunkiem pozostawała również cyfryzacja ochrony zdrowia, wspierana środkami z Krajowego Planu Odbudowy. Asseco umacniało także pozycję w sektorze bankowo-finansowym dzięki długoterminowym kontraktom, stabilnym przychodom z usług serwisowych oraz realizacji projektów rozwojowych.
Wyniki Grupy są silnie zdywersyfikowane – 86% sprzedaży pochodzi z rynków zagranicznych reprezentowanych przez segmenty Formula Systems i Asseco International. Sprzedaż w segmencie Asseco International ukształtowała się na poziomie 2,4 mld zł, co oznacza wzrost o 9% w stosunku do I półrocza 2025 roku. Motorem wzrostu w tym segmencie były rozwiązania ERP oferowane przez Grupę Asseco Enterprise Solutions. Bardzo dobre wyniki wypracowały spółki Asseco Central Europe z Czech i Słowacji, które realizowały projekty dla administracji publicznej, opieki zdrowotnej oraz bankowości. Wzrosła też sprzedaż w Grupie Asseco South Eastern Europe. Dzięki konsekwentnemu rozwojowi organicznemu, wspartemu akwizycjami, segment Formula Systems zanotował 5,6 mld zł przychodów, czyli o 18% więcej niż w tym samym okresie przed rokiem. Dynamicznie rosła sprzedaż Grupy Matrix IT oraz Grupy Michpal.
„Za nami kolejne dobre półrocze, w którym Grupa Asseco konsekwentnie zwiększała skalę działalności. Wysoki poziom dywersyfikacji oraz znaczący udział przychodów powtarzalnych pozostają ważnymi elementami wspierającymi stabilność naszego biznesu. Niezmiennie koncentrujemy się na rozwoju organicznym, który uzupełniamy selektywnie realizowanymi akwizycjami, wzmacniającymi nasze kompetencje i obecność na lokalnych rynkach. W I półroczu do Grupy dołączyło sześć nowych spółek, a w III kwartale sfinalizowaliśmy kolejne trzy akwizycje” – powiedziała Karolina Rzońca-Bajorek, Wiceprezes Zarządu, CFO Asseco Group.
Skonsolidowany portfel zamówień Asseco na rok 2026, w obszarze oprogramowania i usług własnych, ma obecnie wartość 13,4 mld zł. W kursach zmiennych jest on o 18%, a w kursach stałych – w jakich został przeliczony backlog na 2025 rok – o 12% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Jeszcze niedawno dyskusja o sztucznej inteligencji w IT sprowadzała się głównie do jednego pytania: czy AI pomoże programistom pisać kod szybciej?
Dziś odpowiedź brzmi niemal banalnie: oczywiście, że tak. Narzędzia oparte na modelach językowych potrafią generować kod, testy, dokumentację, konfiguracje infrastruktury czy analizy logów. Coraz częściej nie są dodatkiem i narzędziem w pracy zespołu, lecz stają się pełnoprawnym uczestnikiem procesu wytwarzania oprogramowania.
To jednak nie oznacza, że stawką w grze pozostaje wyłącznie produktywność programistów. Wraz z rozwojem agentów AI na pierwszy plan wysuwa się istotniejsze pytanie:
W debacie o AI łatwo ulec złudzeniu, że skoro agent potrafi przeanalizować tysiące plików kodu w kilka minut, to problem złożoności systemów przestaje mieć znaczenie.
Tymczasem współczesne środowiska enterprise są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek wcześniej. Nie przypominają pojedynczych aplikacji, które można objąć jednym spojrzeniem. To całe ekosystemy składające się z usług, interfejsów API, procesów integracyjnych, platform uruchomieniowych, mechanizmów bezpieczeństwa, monitoringu i warstw danych.
Sztuczna inteligencja nie zmniejsza tej złożoności. Pozwala jedynie szybciej się po niej poruszać.
To rozróżnienie jest kluczowe. Agent może wskazać zależności między komponentami, przygotować analizę wpływu zmiany lub wskazać potencjalne źródło problemu. Nie oznacza to jednak, że system stał się prostszy. Nadal wymaga świadomego projektowania, kontroli i decyzji podejmowanych z myślą o całości. Wymaga też świadomości, że agent może pominąć pewne obszary w analizie.
Wielu osobom AI wciąż kojarzy się przede wszystkim z generowaniem kodu. To zrozumiałe, bo ten efekt najłatwiej zobaczyć i przeoczyć fakt, że kod maszynowo generujemy od dziesięcioleci (sic!) Tymczasem jest on jedynie jednym z klocków w całej układance, jaką jest System.
Każda wprowadzania do Systemu zmiana może dotykać wielu warstw, są między innymi kontrakty API, modele danych, konfiguracje środowisk, testy integracyjne, monitoring czy procesy operacyjne. W nowoczesnych systemach trudno wskazać modyfikację, która ograniczyłaby swój wpływ wyłącznie do jednej warstwy.
Agent może wygenerować poprawny fragment kodu, czy poprawne testy. Znacznie trudniej jest jednak ocenić wszystkie skutki tej zmiany dla procesów biznesowych realizowanych przez wiele usług i źródeł danych jednocześnie.
Dlatego organizacje, które koncentrują się wyłącznie na automatyzacji tworzenia kodu, często pomijają znacznie ważniejsze pytanie: czy ich architektura i procesy pozwalają bezpiecznie wprowadzać i automatyzować zmiany w całym systemie?
Dlatego właśnie to warstwa danych powinna wyznaczać granicę autonomii agentów AI. Im bliżej danych działa automatyzacja, tym większego znaczenia nabierają governance, procesy zarządzania zmianą, audyt i odpowiedzialność właścicieli danych.
Jeszcze niedawno wiele organizacji zakładało, że o sukcesie w erze AI zdecyduje przede wszystkim dostęp do najnowszego modelu językowego. Dziś, zwłaszcza w większych firmach, to założenie traci na znaczeniu. Coraz wyraźniej widać, że przewaga nie wynika z samego wyboru modelu, lecz z jakości, dostępności i uporządkowania danych, na których ma on pracować. Nawet najlepsze rozwiązania AI nie przyniosą wartości, jeśli zostaną osadzone w chaotycznym, niespójnym lub trudno dostępnym środowisku.
Modele rozwijają się niezwykle szybko, a przewaga technologiczna pomiędzy nimi stopniowo się zmniejsza. Znacznie trudniej jest skopiować coś innego: dojrzałą architekturę, uporządkowane dane, dobrze opisane kontrakty, skuteczne procesy zmiany i kulturę odpowiedzialności.
To właśnie te elementy zdecydują, czy organizacja wykorzysta potencjał AI, czy jedynie zwiększy tempo popełniania błędów. Agent działający w uporządkowanym środowisku staje się wzmacniaczem jakości. Ten sam agent działający w organizacji pozbawionej standardów może stać się wzmacniaczem chaosu.
Wokół sztucznej inteligencji narosło wiele narracji dotyczących zastępowania ludzi. W praktyce widać jednak zjawisko odwrotne. Im większa autonomia agentów, tym większe znaczenie mają doświadczenie, wiedza domenowa i zdolność rozumienia systemu jako całości.
AI może znacząco zwiększyć produktywność zespołów. Może skrócić czas analizy, implementacji i diagnostyki. Może stać się jednym z najważniejszych narzędzi współczesnej inżynierii. Ale tylko wtedy, gdy działa w organizacji, która wie, dokąd zmierza. Bo ostatecznie to nie AI odpowiada za system, lecz człowiek, który jest po stronie decyzji i konsekwencji. AI przyspiesza. Architektura nadaje kierunek. Człowiek nadal ponosi odpowiedzialność.
Czy Twoja organizacja jest gotowa na agentów AI?
Przed wdrożeniem agentów warto odpowiedzieć na kilka pytań
Granica autonomii AI
Im większa autonomia agenta, tym większego znaczenia nabierają
| Mit | Rzeczywistość |
|---|---|
| AI zmniejsza złożoność systemów | AI pomaga analizować złożoność, ale jej nie usuwa. Nowoczesny system nadal obejmuje usługi, dane, integracje, bezpieczeństwo, monitoring i procesy operacyjne. |
| Agent wygeneruje poprawny kod, więc problem jest rozwiązany | Lokalnie poprawna zmiana może globalnie zaburzyć działanie całego procesu biznesowego. |
| O sukcesie zdecyduje najlepszy model językowy | Przewagę budują uporządkowane dane, dojrzała architektura, standardy, governance oraz jasno określeni właściciele danych. |

Asseco kolejny rok z rzędu znalazło się w zestawieniu „Index 500” przygotowanym przez redakcję magazynu „Home&Market”. Ranking prezentuje przedsiębiorstwa, które wyznaczają standardy odpowiedzialnego i nowoczesnego biznesu, łącząc rozwój z innowacyjnością oraz zrównoważonym podejściem do prowadzenia działalności. W tegorocznym zestawieniu Asseco zostało wyróżnione za działania w obszarze cyfryzacji administracji i edukacji.
Odpowiedzialność społeczna i zrównoważony rozwój są integralną częścią strategii Asseco i wspierają realizację misji bezpiecznej oraz efektywnej transformacji cyfrowej. Asseco działa zgodnie z polityką środowiskową i i SZŚ ISO 14001, kodeksem etyki oraz systemem kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem. Koncentruje się na zwiększaniu efektywności energetycznej i wykorzystaniu OZE, a także na wzmacnianiu cyberodporności swoich produktów i usług. Ponadto dba o bezpieczeństwo zatrudnienia, rozwój kompetencji, różnorodność i prawa pracowników.
Od 2013 r. spółka realizuje program „Asseco Pomagamy”, angażujący pracowników w działania charytatywne i wolontariat na rzecz m.in. domów dziecka, szpitali oraz schronisk dla zwierząt. Z kolei inicjatywa „Asseco for the Future”, prowadzona od 2019 r., wspiera edukację, rozwój młodych talentów i kompetencji cyfrowych.
Obecność Asseco w raporcie „Index 500” to kolejne potwierdzenie, że firma skutecznie łączy rozwój technologiczny z odpowiedzialnym podejściem do biznesu, tworząc rozwiązania, które odpowiadają na potrzeby współczesnego społeczeństwa i gospodarki.

Rozwiązanie Asseco Pola.ai zostało wyróżnione w zestawieniu „Najlepsze produkty dla korporacji 2026”, przygotowanym przez „Gazetę Finansową”. Ranking prezentuje rozwiązania wspierające największe przedsiębiorstwa w zwiększaniu efektywności operacyjnej i przyspieszaniu transformacji cyfrowej.
Asseco Pola.ai to inteligentny asystent głosowy wykorzystujący sztuczną inteligencję do automatyzacji obsługi klienta. Rozwiązanie łączy technologie rozpoznawania mowy, przetwarzania języka naturalnego, duże modele językowe oraz syntezę mowy, dzięki czemu prowadzi naturalne rozmowy z użytkownikami i realizuje złożone procesy biznesowe.
Asseco Pola.ai wyróżnia kompleksowe podejście do automatyzacji obsługi klienta. Rozwiązanie wykorzystuje autorskie rozwiązania ASR i TTS od Asseco oraz najwyższej klasy LLMy – powiedział Michał Torzewicz, Product Manager, Asseco Poland. Oferuje graficzny kreator scenariuszy, integracje z systemami Contact Center, CRM i innymi aplikacjami biznesowymi, obsługę nawet 120 języków, rozbudowane raportowanie oraz możliwość ciągłego doskonalenia modeli na podstawie rzeczywistych rozmów. Dzięki temu organizacje mogą szybko wdrażać nowe procesy, zwiększać efektywność obsługi i obniżać koszty operacyjne przy zachowaniu wysokiej jakości doświadczeń klientów – dodał.
Pola.ai może być wdrażana w modelu on-premise lub SaaS, oferując rozbudowaną analitykę, transkrypcję rozmów, inteligentny routing oraz możliwość współpracy z konsultantem.
Wyróżnienie w zestawieniu „Najlepsze produkty dla korporacji 2026” potwierdza, że Pola.ai odpowiada na potrzeby dużych przedsiębiorstw, które poszukują nowoczesnych narzędzi wspierających podnoszenie poziomu bezpieczeństwa, optymalizację kosztów oraz budowę przewagi konkurencyjnej.

Asseco jest jedną z 30 największychfirm w Polsce według rankingu opracowanego przez redakcję „Gazety Finansowej”. Spółka,która w 2025 r. osiągnęła przychody w wysokości 16,8 młd zł, jest również najwyżejsklasyfikowaną firmą z branży IT w zestawieniu. Tym samym Asseco ponowniepotwierdziło swoją pozycję lidera polskiego rynku technologicznego.
Asseco jest największą grupą IT w Polsce iregionie Europy Środkowo-Wschodniej. Od 35 lat tworzy zaawansowanetechnologicznie oprogramowanie dla przedsiębiorstw i instytucjiz kluczowych sektorów gospodarki. Firma zatrudnia ponad 30 tys. osób ijest obecna w ponad 50 krajach na całym świecie. Rozwija się organicznie, jaki poprzez akwizycje. Spółki Asseco notowane są na Giełdzie PapierówWartościowych w Warszawie, NASDAQ i Giełdzie Papierów Wartościowychw Tel Awiwie.
Pakiet najważniejszych materiałów prasowych: multimedia, dokumenty i dane o Asseco gotowe do wykorzystania.



Ta strona internetowa wykorzystuje pliki cookie i inne technologie śledzenia, które pomagają w nawigacji i dostarczaniu informacji zwrotnych, analizowaniu korzystania z naszych produktów i usług, wspieraniu naszych działań promocyjnych i marketingowych oraz dostarczaniu treści od podmiotów trzecich. Sprawdź więcej ustawień plików cookie, aby zarządzać swoimi preferencjami.
Więcej informacji na temat plików cookie i przechowywania danych można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.
